wtorek, 30 grudnia 2025

O JAKOŚCI LUDU

Obiektywnym, choć dla wielu niedopuszczalnym jest fakt, że ludzie różnią się Jakością.
Przejawia się to zarówno w ich sposobie myślenia, potrzebach, jak i w sposobie życia.
Natura nie jest sprawiedliwą i praworządną Siłą, jest bezlitosna, a o losie żyjącej w niej jednostki decydują zarówno kontrolowane zdolności adaptacyjne, jak również geny, których sekwencja jest kwiatem przodków, a która to potrafi przesądzić o całym jej życiu.

Zarówno całą przyrodą, jak również konkretnymi jej aspektami rządzi Chaos - siła napędowa ewolucji.
Owa ewolucja zaś odbywa się za sprawą Naturalnej Selekcji, a tę przetrwają tylko najlepiej przystosowani.
W błędzie są ci, którzy uważają, że to prawo nie dotyczy Człowieka.

Jakość ludzi zależy od wielu czynników. Jedni rodzą się upośledzeni i od momentu opuszczenia łona matki są spisani na straty.
Inni zaś są zdolni żyć dalej, jednak przez całe życie przechodzą będąc bezmyślnymi owcami, których jedynym celem jest zaspokajanie potrzeb fizjologicznych i zapewnienie sobie pozornego poczucia bezpieczeństwa.
Tacy ludzie są pod całkowitą władzą otoczenia. Ich los spoczywa w rękach polityków, rodzin, przywódców religijnych etc.
Oni sami zazwyczaj nie znają siebie, ponieważ nie potrafią wziąć za siebie odpowiedzialności i odkryć swojego życiowego potencjału.
Ich pragnienia i instynkt rządzą nimi zamiast nich.
Nie są na tyle ambitni, by zgłębić swe ukryte aspekty i wznieść się wyżej, nie potrafią zrozumieć swoich pragnień i instynktu tak, aby przejąć nad nimi kontrolę i zyskać umiejętność wykorzystywania ich do swoich celów.

Natura to bezwzględna Siła, co wie każdy kto umie ją zrozumieć. Jednym z naczelnych zjawisk jakie w niej panują jest zasada drapieżnika i ofiary, zabijania lub bycia zabijanym.
Nie inaczej jest w tym przypadku - albo to Ty będziesz rozgrywać swoje Życie, albo Ktoś będzie je rozgrywał za Ciebie.

Ci, których mentalna struktura przypomina owcze stado, stanowią większość społeczeństwa.
Jednostek wybitnych, których ambicje i zdolności intelektualne oraz poznawcze wykraczają poza granice przeciętnych jednostek stanowią mniejszość.

Ludzkość ze względu na swoje możliwości oddaliła się od Natury, zbudowała sztuczną, bezpieczną cywilizację, w której może zapomnieć o brutalnej rzeczywistości.
Cała współczesna kultura wyrosła ponadto na etosie nazareńskim, który zatruł swą doktryną i moralnością większość sfer życia publicznego.

Jedną z najbardziej rzucających się w oczy cech tego systemu wartości jest Egalitaryzm - pogląd, że wszystkie ludzkie jednostki są sobie równe, bez wyjątków.
Humanizm towarzyszący egalitarystycznej kulturze każe ludziom wierzyć, iż każda jednostka, bez względu na cokolwiek jest równa drugiej tylko dlatego, że jest Człowiekiem.

To oczywiście stoi w sprzeczności z perspektywą satanistyczną, która wyraźnie wskazuje różnice pomiędzy jednostkami.

Ludzie różnią się od siebie znacznie. Jedni są uległymi naiwniakami, inni bezmyślnymi konformistami, a jeszcze inni hipokrytami. Zdarzają się jednak wśród nich jednostki, które sięgają dalej, a ich ambicje wykraczają poza średnią.
Naukowcy, filozofowie, artyści, dyktatorzy, komandosi - to ludzie, którzy zmieniali bieg dziejów lub dokonywali wielkich rewolucji. 
Mimo, iż wielu z nich skażonych było nazareńskim ściekiem (przede wszystkim filozofowie) to jednak pchani ambicjami i szatańskim pędem rozwoju dążyli do Prawdy.
Niewielu z nich ją znalazło, niektórzy odkryli tylko jej część, lecz wciąż poczynili więcej kroków, niż szary tłum.

Niestety z biegiem czasu możemy dostrzec coraz głębszy dół, który kopie pod sobą ludzkość.
Według mnie ten ciągły regres ma jedną zasadniczą przyczynę - im łatwiej, tym gorzej.
Dożyliśmy czasów, w których nie trzeba się wiele starać, by przeżyć życie, często wręcz z wieloma wygodami.
Każdy średnio ogarnięty obywatel znajdzie sobie pracę, wynajmie gdzieś mieszkanie, uwierzy w religię, która go pokrzepi w słodkiej ignorancji przepłynie przez życie, zostawiając głęboko pod powierzchnią swój życiowy potencjał, na który nigdy nawet nie spojrzy. Niestety większości ludzi taki scenariusz życia w zupełności wystarcza.
Tak właśnie żyją urodzeni niewolnicy. Wystarczy, że mają zapewnione podstawowe potrzeby i tracą jakiekolwiek chęci, by zajść dalej. 
Większość ludzi jest koszmarnie leniwych mimo, iż ich nazareński etos wskazuje Lenistwo jako jeden z grzechów - problem jedynie w tym, że zamiast lenistwa proponuje wiernym bycie niewolnikiem.

Dominujący w cywilizacji gatunek Homo Nazarene odznacza się szczególną ignorancją: powiela schematy i zwyczaje, które mu wpojono i ani przez chwilę nie zastanowi się dlaczego właściwie to robi.
Dostosowuje się do reszty szarego społeczeństwa myśląc, że "tak trzeba postępować".
Ludzie są pozbawieni odwagi, by sięgać w nieznane - zwyczajnie boją się tego, co może tam na nich czekać. Pragną jedynie słuchać niespełniających się nigdy obietnic komfortu i pokoju, ponieważ w tym stanie nie muszą się wysilać i podejmować stresujących działań by zdobywać.
W trudniejszych czasach otępiałe masy MUSIAŁY działać, aby przetrwać.
Teraz, gdy wszystkiego mają pod dostatkiem jedynie MOGĄ działać i właśnie dlatego tego nie robią.
Idealnie widać to obecnie w czasach AI - ci nieco mądrzejsi szybko zorientowali się, że głupieją i zaczęli protestować.
Bezmyślni jednak pozostają zachwyceni faktem, że muszą jeszcze mniej.

Stworzyli cywilizację, w której słabi, a nawet genetycznie chorzy, którzy w naturze nie przeżyli by nawet godziny, dożywają sędziwego wieku dla samego Życia -  to właśnie efekt wszechobecnego egalitaryzmu.
Kiedyś usłyszałem zdanie, że "człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach". 
Pytam więc, kim niezwykłym jest owy "człowiek" i czym są te tajemnicze "ludzkie warunki"...
Oczywiście wystarczyłoby zamienić "ludzki" na "iluzoryczny", a całe zdanie nabiera nowego sensu.
Ludzie wierzą w iluzję wtedy, gdy mają do tego przestrzeń. Wystarczy wojna albo kataklizm, by miliony nazarejczyków popadały w zwątpienia religijno-moralne, bo w czasach pokoju nasłuchali się teologicznych i moralnych bzdur. My Sataniści w takich chwilach nie załamujemy rąk - planujemy i walczymy o Siebie by przetrwać.
Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie moralność nie istnieje, a religijne obietnice nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.
O naszych Bogach nikt kompetentny nie kłamie, nie wymyśla bajeczek, ani nie tworzy fikcyjnego obrazu istot pragnących się nami opiekować.
Dobrze wiemy, że spotkanie z naszymi Mrocznymi Bogami jest jak spotkanie z dzikim zwierzęciem.
Czujemy wobec nich respekt, ale nie umniejszamy sobie przed nimi. Celem naszego spotkania jest zjednoczenie, wymiana energii i nauka. Owa nauka nie będzie jednak prosta ani teoretyczna - nasi Bogowie wystawią nas na ciężkie próby i surowe realia Natury, a my sami będziemy musieli dokończyć tę lekcję. Będą do nas mówić o rzeczach, o których wielu ludzi boi się nawet pomyśleć, a często nawet nie umie myśleć w tych kategoriach.
Ich umysły są stworzone do chłonięcia słów przywódców religijnych, którzy są takimi samymi ofiarami kłamstwa jak oni.
Tak samo jak ich wyznawcy będą szczerze wierzyć w swojego zmyślonego boga i klękać przed autorytetami swojej religii.
Nawet w obliczu zderzenia z brutalną rzeczywistością wielu z nich wyprze to z siebie, ponieważ nie będzie się w stanie pogodzić z Prawdą.
Zamiast tego, gdy już zapomną o prawdzie, wrócą na słodkie łono ignorancji, by upajać się kłamstwami i wspierać tych, którzy żyją za nich.



O nas Satanistach mówi się, że stanowimy odrębny "podgatunek" Nadczłowieka.
Jest to spowodowane satanistycznym sposobem życia i jego filozofią - naszym ostatecznym celem jest uczynienie siebie nowym rodzajem jednostki, istotą potężniejszą, świadomą i sprawczą.
Satanista musi być silny psychicznie, wytrzymały i gotowy na intensywne życie.

W swoim rozwoju stosujemy metody zarówno magiczne, psychiczne, jak i fizyczne.
Każda z nich służy innym celom, które przybliżają nas do tego ostatecznego.
Oprócz Magii Wewnętrznej stosujemy także Magię Zewnętrzną, a czasem jej najwyższą formę - Magię Eoniczną.

Satanista w swych działaniach dąży do zgłębiania każdej ukrytej sfery własnego Ja, eksploruje Ciemność, jej najtrudniej dostępne zakamarki. Komunikuje się i otacza energią Natury oraz potężnych istot znanych jako Mroczni Bogowie.
Stosuje techniki przemiany świadomości oraz doświadcza trudnych, czasem niebezpiecznych wyzwań (takich jak Grade Rituals).

Wszystko to sprowadza się do ostatecznego celu, którym jest stworzenie swoistego Nadczłowieka.
Sataniści należą do ludzi, którzy widzą więcej, a ich charakter pozwala im sięgać po to co dostrzegą w Ciemności.
Czarna Magia Tradycyjnego Satanizmu jest selektywna jak Natura - słabi zginą, silni przetrwają.

Historia zna wiele przykładów słabych i bezmyślnych ludzi, którzy wkraczali nieopatrznie na ścieżkę magii, a potem lądowali na pierwszych stronach gazet.
Albo oni kończą z magią (i w przerażeniu konwertują się na chrześcijaństwo) albo magia kończy z nimi.

Słyszy się czasem w mediach o tak zwanych "nawróconych satanistach", po czym po sprawdzeniu owej postaci okazuje się ona być zagubionym nazarejczykiem, który będąc słabą owcą spodziewał się odnaleźć w Szatanie drogę do potęgi - dobrze szukał, ale taki człowiek jak on nigdy jej nie dostąpi.
Tacy ludzie bardzo szybko wracają na kolana przed krzyż, ponieważ nigdy nie przestali wierzyć w nazareńskie kłamstwo, nawet w swoim "satanistycznym" epizodzie życiowym wierzyli w wymyśloną postać Szatana z nazareńskiej teologii.

Słowo "nawrócony satanista" to oksymoron. Człowiek, który pozna Prawdziwego Szatana, doświadczy Piękna Ciemności i otworzy w sobie nexion do wymiaru Bezprzyczynowego naznacza siebie na zawsze - nie ma już dla niego innej drogi.
Prawdziwy Satanista "nawrócony" na nazareński etos byłby jak Mikołaj Kopernik nawrócony na Teorię Płaskiej Ziemi i Geocentryzm.

Na ścieżce tak trudnej jak Satanizm przetrwają tylko najsilniejsze i najlepiej rezonujące z nią jednostki -odważne, chętne sięgać zakazanego, samoświadome i zdolne porzucić naleciałości nazareńskiego społeczeństwa, zarówno moralność jak i religijne wyobrażenia, które były im wpajane.

Gdy dochodzi do zderzenia biegunów, gdy przemierzamy tereny mundańskiej cywilizacji, w której stanowimy mniejszość, wielu z nas czuje się jak w obozie pracy, w którym żaden mechanizm nie ma sensu.

Mamy wtedy wybór - pozwolić, aby ten fakt nas frustrował i niszczył życie, albo przejąć nad nim kontrolę.
Prawdziwy Satanista zawsze postawi na to drugie, wzniesie się ponad swoją irytację, aby dostrzec nowe możliwości.

Kiedy już bowiem zaakceptujemy środowisko, w którym się poruszamy oraz zrozumiemy swoje położenie, możemy spróbować podprogowo wpłynąć na bieg zdarzeń i rozwój społeczeństwa, manipulując jednostkami lub grupami, wprowadzając Ruch.

Ruch jest domeną Szatana, a my wprowadzając go stajemy się niejako przedłużeniem Jego wpływu.
Magia Eoniczna, propagowanie satanistycznej filozofii pod przykrywką lub infiltracja.
Nasze działania, celowo ukryte, mogą być dla nas świetną nauką, jak również wsparciem dla wpływu naszych Mrocznych Bogów.
Tępi ludzie, których spotkamy, są jedynie przeszkodą do pokonania lub wykorzystania. Jeśli jesteś Satanistą, nie obawiaj się manipulować tymi gorszymi - swoją naiwną postawą sami na to pozwalają.

Na szacunek Satanisty zasługują tylko sprytni, samodzielni i znający swoją wartość ludzie, przewyższający intelektem, potencjałem i ambicjami niewolnicze owce. 

Miejsce tych drugich jest za kratami Złowieszczej Dialektyki.



JEFFREY EPSTEIN A SATANIZM - O TYM JAK IGNORANCI NAPĘDZAJĄ SPIRALĘ FAŁSZU

Przyznam, iż nie śniło mi się nawet pisanie artykułu na taki temat, lecz po tym co ostatnio zobaczyłem i przeczytałem czuję się wręcz sprowo...