Postać samego Szatana jest powszechnie uważana za wywodzącą się z
religii opisanej w hebrajskim „Starym Testamencie”, a słowo „Szatan” jest uważane za
pochodzące od hebrajskiego słowa oznaczającego „Oskarżyciel”.
W rzeczywistości hebrajskie słowo, które często tłumaczone jest jako „Szatan”, pochodzi od innego słowa - starożytnego greckiego. Tym greckim słowem jest [aitia] – czyli „oskarżenie”.
Zasadniczo hebrajskie słowo „Szatan” jest zniekształconą formą
greckiego słowa oznaczającego „oskarżenie”.
W grece okresu klasycznego [aitia] i [diabole] były często
używane w tym samym znaczeniu, zwłaszcza w znaczeniu „złe” lub „niewłaściwe”, jak na przykład w „fałszywym oskarżeniu”.
Zatem w istocie słowo „Szatan” oznacza „Przeciwnika” w sensie sprzeciwu wobec normy, tego, co
akceptowane, i to znaczenie jest nadal zachowane w użyciu słowa „Diabeł”.
Słowo „Diabeł” pochodzi od powyższego greckiego słowa, poprzez łacińskie „diabolus”.
Postać Szatana nie jest zatem wynalazkiem hebrajskim, jak dotychczas sądzono, ale w rzeczywistości
reprezentacją opozycji, herezji: odmowy zaakceptowania tego, co „akceptowane”. Szatan jest postrzegany przez satanistów jako symbol – zarówno rzeczywistej postaci, jak i archetypiczny – buntu, dumy, odmowy pokłonu i potulnego podporządkowania się, a tym samym twórczej zmiany.
Z opozycji wywodzi się synteza, proces dialektycznej zmiany, który rządzi ewolucją.
Zasadniczo satanizm jest antyreligijny.
Religia oznacza podporządkowanie się bóstwu i jego „wyznaczonemu” autorytetowi/kościołowi. Oznacza również określony sposób postrzegania świata.
Droga religijna jest drogą dogmatów, objawień i ostatecznie strachu – istnieje troska o nagrodę i karę, pojęcia grzechu i tym podobne.
Istnieje i musi istnieć wiara.
Satanizm jest drogą wyzwolenia: wewnętrznego i zewnętrznego. Istnieje pragnienie poznania
oparte na doświadczeniu, a nie na wierze.
Istnieje pragnienie bycia dumnym i radosnym, cieszenia się życiem
i wykorzystywania możliwości, jakie oferuje życie.
Innymi słowy, prawdziwego życia, w pełni, i poszerzania granic egzystencji: osiągania sukcesów, prosperowania, doskonalenia się.
Wyznaczania standardów, dawania wzorca innym, zamiast podążać za standardami wyznaczonymi przez kogoś innego.
Tak więc, ze względu na „ludzką naturę”, satanizm jest odpowiedni dla mniejszości – nielicznych, którzy naprawdę potrafią przeciwstawić się
i sprzeciwić przyjętym normom.
Fundamentalną zasadą satanizmu jest bowiem to, że każdy satanista odnajduje swoje własne granice i żyje, a w razie potrzeby umiera, zgodnie z własną moralnością lub etyką. Oznacza to, że satanista nie akceptuje żadnych standardów, kodeksu etycznego ani moralności: tworzy własne standardy i żyje zgodnie z własną moralnością, bez względu na to, jak mroczna lub zła może się ona wydawać
innym lub „społeczeństwu”.
Zasada ta oznacza, że sataniści są amoralni w konwencjonalnym sensie: nie akceptują żadnych ograniczeń poza tymi, które sami sobie nakładają.
Nie ma i nigdy nie będzie czegoś takiego jak „etyka satanistyczna” lub autorytet satanistyczny, który poszczególni sataniści musieliby akceptować i któremu musieliby być posłuszni – ponieważ jest to sprzeczne z istotą satanizmu.
Satanizm jest indywidualnym buntem, indywidualnym poszukiwaniem – jest zasadą ewolucji w praktyce ludzkiej: silni przetrwają, wygrywają, podczas gdy słabi giną.
Nie oznacza to jednak tego, co zakłada większość przeciwników satanizmu – pozwolenia na anarchiczną pobłażliwość wobec siebie i pogrążania się w pożądaniu/deprawacji i tak dalej.
Satanista ma cel, ukryty motyw wykraczający poza zaspokojenie „ego” i oddanie się nieświadomym impulsom.
Celem tym jest doskonalenie się – wykraczanie poza to, kim się jest. Aby to osiągnąć, potrzebna jest samokontrola, prawdziwa samodyscyplina. Obie te cechy można nabyć jedynie poprzez doświadczenie w prawdziwym życiu.
Satanista pragnie ewoluować – wymaga to siły charakteru, determinacji. To, co robi satanista, w prawdziwym życiu lub podczas rytuałów, to badanie granic siebie i świata – doświadczanie i dzięki temu rozwój, realizacja potencjału istnienia, boskości drzemiącej w nim.
Rytuały, inni ludzie i samo społeczeństwo - wszystko jest środkiem do tego celu.
W wyniku ukrytych motywów pojawia się perspektywa ku zrozumieniu wykraczającemu poza impulsy/uczucia/pragnienia chwili lub doświadczenia.
Krótko mówiąc, pojawia się prawdziwa wnikliwość i osąd, samoświadomość. Oczywiście nie jest to łatwe. Nieudacznicy zostają uwięzieni w chwili i pragnieniach/impulsach/uczuciach chwili lub nigdy nie wykraczają poza nie. Mówiąc prościej, nieudacznicy, pseudo-satanistyczni pogrążają się w swojej ciemnej stronie i „społeczeństwie” bez zrozumienia tego lub przekroczenia tego.
Zasadniczo satanista wie i rozumie, dokąd zmierza i co robi / dlaczego to robi: nieudacznicy i pozerzy są uwięzieni przez działania, czynności lub doświadczenia.
Satanista jest silny, dumny, niepokorny, samodyscyplinowany i panuje nad sobą; nieudacznicy czy pseudonataniści są niewolnikami swoich uczuć, emocji i nie mają prawdziwej samodyscypliny, a tym samym wglądu.
Oczywiście droga satanizmu nie jest łatwa: metody, doświadczenia itp., których satanista używa, aby osiągnąć swój cel, są ryzykowne i niebezpieczne.
Łatwo jest ponieść porażkę, dać się złapać w pułapkę lub cokolwiek innego. Nie ma nic, co pomogłoby satanistom w ich dążeniach – nic, co ułatwiłoby im to lub wygładziło drogę: jest tylko ich determinacja i nauka płynąca z doświadczenia; stopniowy rozwój charakteru wynikający z niego, a tym samym prawdziwa ewolucja.
Satanizm oferuje różne uczące przeżycia, ujawnia różne techniki ezoteryczne i zapewnia ezoteryczny wgląd w życie, jednostki i sam Wszechświat. Satanizm jest praktycznym sposobem życia, od początkowych etapów obejmuje on różne praktyki. Są to doświadczenia, rozwój pewnych umiejętności ezoterycznych i nauka „zakazanych” sztuk. Umożliwiają one również oddawanie się ziemskim przyjemnościom – cielesnym, materialnym i innym. Jednak takie rytuały nie mają charakteru fetyszystycznego ani religijnego – są środkami, które należy wykorzystać, z których należy czerpać naukę, a następnie je przekroczyć. Satanista zawsze bowiem zmierza naprzód – ku nowym doświadczeniom, nowej wiedzy, nowym spostrzeżeniom, nowym wyzwaniom.
Dla większości płytsze aspekty okultyzmu – obejmujące udział w grupowych rytuałach ceremonialnych i prowadzenie (a tym samym manipulowanie) własną grupą/świątynią – trwają kilka lat. Potem spełniają one swoją rolę i zostają porzucone.
Następnie satanista angażuje się w inne praktyki satanistyczne w celu dalszego rozwoju swojego charakteru i umiejętności oraz wyrażania poprzez swoje działania i sposób życia ciemnej strony egzystencji.
Niektóre z tych satanistycznych praktyk są, z konwencjonalnego punktu widzenia, złe, a niektóre są „nielegalne” lub co najmniej mają dość wątpliwy charakter. Są one wybierane przez satanistów w celu dalszego rozwoju i wspierania tego, co znane jest jako „Złowieszcza Dialektyka Historii”.
Są one wybierane, aby pomóc w realizacji wyjątkowego Przeznaczenia, które satanista pragnie osiągnąć – aby wypełnić swój egzystencjalny potencjał w wyjątkowy sposób.
Każdy satanista pragnie odcisnąć swoje piętno na świecie – osiągnąć coś w swoim życiu i aby osiągnięcie to było znaczące. Pragną zmienić rzeczywistość – aby ich życie miało wpływ: aby w znaczący sposób uczestniczyć w ewolucji.
Tak więc satanista, świadomy swojego Przeznaczenia i pragnący je osiągnąć – poszukuje doświadczeń, które pomogą mu w realizacji tego przeznaczenia, które umożliwią jego całkowite spełnienie.
Wybór należy do nich i tylko do nich – nie ma żadnych ograniczeń, poza tym, że
powinni pracować i posuwać się naprzód celem tego Przeznaczenia.
W konsekwencji niektóre z czynów, które mogą podjąć, mogą być – i naprawdę powinny być – złe.
To znaczy, naruszające normy, zarówno osobiste, jak i ponadosobowe (tj. oparte na „społeczeństwie”). Niektóre mogą wiązać się z selekcją [culling] (tj. usuwaniem ludzkich odpadków lub tych, którzy sprzeciwiają się Przeznaczeniu satanisty – poprzez ofiary lub cokolwiek innego). Niektóre mogą wiązać się z działaniami „nielegalnymi”/terrorystycznymi/amoralnymi. Ważne jest to, że wybrane i podjęte działania
(a) pomagają lub realizują przeznaczenie satanisty, który dokonuje wyboru i działa; i/lub (b) pomagają satanizmowi w ogóle, tj. pomagają zrealizować „złowieszczą dialektykę historii”.
Nie ma innych względów – etycznych, moralnych, religijnych czy jakichkolwiek innych.
„Złowieszcza dialektyka historii” to nazwa używana do opisania strategii satanistycznej.
Celem tej strategii jest wspomaganie ewolucji – tj. ewolucji naszego gatunku i samego kosmosu poprzez interakcję.
Ewolucja ta zmierza w kierunku „złowieszczym” – tj. w kierunku większej indywidualności i kreatywności.
Aby to osiągnąć, należy zniszczyć ograniczenia. Oznacza to między innymi restrukturyzację społeczeństw.
Zasadniczo celem jest stworzenie nowego gatunku ludzkiego – rozwinięcie potencjału drzemiącego w nas jako jednostkach: osiągnięcie boskości.
Innymi słowy, pozwolenie gatunkowi ludzkiemu na osiągnięcie wyższej dojrzałości – obecnie zdecydowana większość to nadal niedojrzałe dzieci.
Są one utrzymywane w tym stanie przez ograniczenia, narzucone zasady i kontrolę społeczeństw, religii i innych struktur (takich jak polityka): przez etykę i dogmaty.
Archetypem tej zmiany i jej przewodnikiem jest Szatan – Przeciwnik, Heretyk, Dumny, który odmawia
pokłonu przed jakimkolwiek „bogiem”; który odmawia podporządkowania się.
Aby osiągnąć ową zmianę, konieczna jest nauka – stopniowy wzrost liczby prawdziwych satanistów, tj. tych, którzy są wolni od zewnętrznych i wewnętrznych ograniczeń i którzy są lojalni wobec energii twórczej, która stwarza wszelkie życie i powoduje jego zmiany, a tym samym ewolucję, i która w związku z tym jest esencją istnienia.
Każdy satanista, żyjąc w sposób satanistyczny, wspiera dialektykę, a tym samym ewolucyjną zmianę – uczy wcielania w rolę boga.
Co do reszty – mogą oni uczestniczyć, a tym samym uczyć się i ewoluować do innego istnienia.
Mogą też być wykorzystywani przez satanistów do wprowadzania zmian większych niż oni sami.
Nie ma żadnych ograniczeń, chyba że sami je stworzymy – a jeśli stworzą je inni, to są one po to, aby je przekraczać.
Radować się doskonałością to nazwa jedynej gry, w którą warto grać: Satanistycznej.
The Satanic Game (Order Of Nine Angles 1992)
[tłumaczenie: Matmerd]