wtorek, 28 stycznia 2025

SZATAN I SATANIZM

Nie mógłbym rozpocząć pisania tego bloga bez odpowiedzi na podstawowe pytanie: Kim jest Szatan? oraz Czym jest Satanizm? (z mojego punktu widzenia).
Mówi się niekiedy, że ilu satanistów tyle jego rodzajów. Z tym twierdzeniem w pewnym stopniu się zgodzę, wszak wiadomo, że satanizm jest ścieżką niezwykle indywidualną i opartą o osobiste doświadczenia.
Ja więc przedstawię swoją, możliwie jak najbardziej obiektywną definicję tego czym jest, oraz czym powinien być prawdziwy teistyczny satanizm.

Satanizm to mroczna, intuicyjna ścieżka czarnej magii i duchowego rozwoju, nastawiona na skrajny indywiduailzm i związek z ziemską naturą.
Nie ma tu miejsca na moralność czy twardo utarte zasady. Jedynym niepisanym prawem satanizmu jest rozwój ku sile, wiedzy i mądrości.
Praktykę satanizmu stanowić powinien wcześniej wspomniany duchowy rozwój na bardzo głębokim poziomie. Szanujący się satanista dążyć powinien do ciągłego zgłębiania natury i rzeczywistości, wykorzystywać swój potencjał i wszelkie dostępne możliwości do osiągania duchowej potęgi.
Satanizm nie jest religią, lecz sposobem na życie, którego głównym i ostatecznym celem jest pełne odkrycie samego siebie i natury wszechświata, zdobycie wiedzy oraz umiejętności, czerpanie radości i spełnienia z życia i ekstatycznej praktyki czarnej magii.
Owy cel nie przyjdzie jednak sam. By go osiągnąć należy działać, wznosić się na kolejne etapy, przekraczać własne granice i stale wychodzić o krok dalej.


Satanizm reprezentuje dumę, siłę, mądrość i sprawczość. Sprzeciwia się zaś gnuśności, słabości i kłamstwu, dlatego też pogardza wszelkiej maści religiami abrahamicznymi, ponieważ ich cnoty są tym co najbardziej blokuje ludzki rozwój. Religie te reprezentują ascetyczne, pokutne i ANTYżyciowe podejście do życia (ha!), a ich wyznawcy zniewoleni są kłamstwem reprezentowanym przez jahwe, oraz wzorem ludzkiego upadku, który to stanowi jezus, będący istnym wzorem chrześcijanina idealnego - wyrzeknij się swojej ziemskiej natury, porzuć swą tożsamość, majestat, indywidualizm i siłę, prowadź skromne życie w bólu, pokucie i umartwieniu (najlepiej wciągając w to wszystko ludzi z otoczenia) a następnie złóż się w ofierze swojemu panu, którego błędnie uznajesz bogiem tego świata, a spełnisz wszystkie jego ideały.


I tutaj właśnie jawi nam się On - Szatan, istota złożona i niezwykła.
Ciężko jest bowiem Szatana ująć jednym słowem, jest On absolutnie żywy i prawdziwy, jednocześnie stanowiąc całkowitą duchową abstrakcję.
Usłany z Mroku jest swego rodzaju Metabogiem, związanym z Ziemią pierwotnym bóstwem, którego esencję stanowi Chaos. Jest istotą Buntu, wywołującą konflikt przeciwieństw.
Owy duchowy Chaos jest zaś zjawiskiem nieustannego dążenia do rozwoju i zmian, do ciągłego postępu.
Szatan reprezentuje Chaos oraz Mrok, który to z kolei jest stanem, w którym zacierają się granice między światami, w którym rządzi bezprzyczynowość.
Nie da się Szatana zamknąć w żadnej ramie, jest niedościgniony, nieuchwytny i nie do okiełznania.
Jest kimś więcej niż starożytne bóstwo - jest całą siłą, której świadomość dosięga swoimi mackami i skrywa się w nawet najgłębszych czeluściach rzeczywistości.
Małostkowe, ludzkie podziały moralne, względne podziały na tzw. dobro i zło (cokolwiek znaczą) nie mają tu znaczenia.
Satanizm oraz sam Szatan reprezentują owszem wszystko to co w konwencjonalnej, chrześcijańskiej moralności jest uważane za zło: prawdziwą wolność, mądrość, dumę, siłę, indywidualizm, ziemską naturę jak i również śmierć, zabójstwo oraz miłość.


Szatan "karmi się" takimi przeciwieństwami jak MIŁOŚĆ i WOJNA, która to (często niewidoczna) stale toczy się w otaczającym nas świecie, a owa natchniona wojna toczy się w imię prawdziwej miłości - do siebie, swojej wartości, zasługujących na nasze uczucia osób oraz idei.
Szatan nienawidzi ludzkich praw i etyki, ponieważ są one tak względne jak to tylko możliwe, a w naszych czasach najbardziej powszechnymi są te utrwalające najgorsze i najbardziej wygodnickie ludzkie cechy oraz tendencje do użalania się nad sobą.
Miłość reprezentowana przez Szatana nie ma nic wspólnego z "czyściutkimi" i moralnymi wypocinami uklepanymi brudnymi rękami chrześcijańskiego, żydowskiego boga jahwe.
Prawdziwa miłość to pochodzące z czysto zwierzęcej natury uczucie, które pobudzając ludzką duchowość zamienia się w szaleńczy pęd, mogący prowadzić ku rozwojowi, jak również ku zgubie.
(ale o tym w innym poście).


Wracając natomiast do Szatana.
W swej niezwykłej postaci jest on Mistrzem, autorytetem i głównym przewodnikiem/patronem satanistów.
Dlaczego akurat On? 
Oczywiście dlatego, że esencja jego istnienia reprezentuje esencję satanistycznych celów, lecz głównym powodem dlaczego to On obejmuje rolę głownego patrona satanizmu (który zawdzięcza jego tytułowi swoją nazwę) jest jego rola w odniesieniu do współczesnego porządku świata.
Bo musicie wiedzieć, że Szatan oraz Demony w rzeczywistości nie mają imion.
Bowiem dlaczego istoty pochodzące z bezprzyczynowej duchowej rzeczywistości miałyby posługiwać się ludzkim językiem, nawet w interakcjach z nami.
Imiona te nadawane im były przez wieki i oznaczają to z czym dany byt się wiąże.
Szatan oznacza Przeciwnika, Adwersarza.
I mimo iż ten właśnie tytuł przylgnął do Niego dopiero za sprawą chrześcijaństwa, gdy po tysiącach lat obecności w wielu panteonach zajął w Nim miejsce antagonisty, to dla mnie zawsze był i będzie Szatanem.
Cała współczesna cywilizacja szoruje po dnie, na które to dno zaciągnęła ją religia jahwe.
Szatan jako jego przeciwnik reprezentuje bunt i pogardę względem takiego stanu rzeczy.
Szatan jest głęboko związany z prawdziwą naturą Ziemi, i jej prawdziwą matczyną duszą, zwaną przeze mnie Baphomet lub Wielką Boginią Matką.
Zatem obecny stan naszego świata budzi nienawiść i gniew tak z Jego strony, jak i z mojej, oraz jak mniemam ze strony każdego szanującego się satanisty.

Jednak chcę aby wybrzmiała tu jedna kwestia: stawiając w tym konkretnym sensie Szatana w roli "adwersarza" nie równam tego z przyklaśnięciem monoteistycznym bredniom.
Nie mam na myśli koncepcji, że jego rola jest obecnie taka i koniec. To jest jedynie powód nazywania go przeze mnie, zwyczajowo, Szatanem.
Mój satanizm nigdy nie polegał na grze w szachy z chrześcijaństwem, przesiadając się jedynie na czarne figury z drugiej strony stołu. Całkowicie odcinam się od takiej planszy.
Postrzegam Szatana niezależnie od jego roli w chrześcijaństwie. Przykładowo: to że owa religia nazywać się chce religią miłości, nie oznacza, że im to oddam i odrzucę prawdziwą miłość pozwalając im promować jej wypaczoną i patologiczną formę, a sam określę siebie jako jej przeciwnika.
Nie interesuje mnie co chrześcijanie i ich pisma mają do powiedzenia na temat Szatana. Owy tytuł Szatan jest dla mnie symbolem całkowitego zaprzeczenia chrześcijańskiej teologii i filozofii, a więc wliczają się w to zarówno moralność, kosmogonia jak również wszelkie błędnie rozumiane przez nich pojęcia i koncepcje (chociażby ich stronniczy podział tzw "dobra" i "zła" oraz dualistyczny pogląd na świat, który pełen jest przecież odcieni szarości).

Szatan jest wzorem i idolem, którego energia jest środkiem do zrozumienia siebie, poznania prawdy i wzrastania. Ponadto energia Szatana ma tendencję do burzenia iluzji i popycha do nie zawsze wygodnych i przyjemnych autorefleksji, nierzadko budzących wewnętrzny sprzeciw i spięcie (co również pasuje poniekąd do tytułu Szatan). Szatan jest twórcą i niszczycielem. To co słabe, kruche, niestabilne i błędne weryfikuje się w jego obecności i obraca w pył. Energia, którą daje pozwala zaś budować na zahartowanym gruncie nowego siebie. Jest wieczną, ewoluującą, usłaną z Mroku i Chaosu istotą.

Wraz z Nim reprezentację owej idei i aspektów natury wszechświata stanowią inni wspaniali Mroczni Bogowie, zwani potocznie w środowisku czarnej magii Demonami ale o Nich następnym razem.Kieruję zatem do satanistów przekaz: Działajcie, praktykujcie i rozwijajcie się. Dążcie jako sataniści do mądrości, która zniszczy kłamstwo, siły i równowagi. Kochajcie tylko swoich i nienawidźcie wrogów, Ku Chwale Szatana!


JEFFREY EPSTEIN A SATANIZM - O TYM JAK IGNORANCI NAPĘDZAJĄ SPIRALĘ FAŁSZU

Przyznam, iż nie śniło mi się nawet pisanie artykułu na taki temat, lecz po tym co ostatnio zobaczyłem i przeczytałem czuję się wręcz sprowo...