poniedziałek, 8 czerwca 2026

CURSUM PERFICIO

Każdy Prawdziwy Satanista powinien zdawać sobie sprawę z tego, iż po przekroczeniu pewnej linii jego życie zostanie owładnięte Tańcem Transformacji, a on już na zawsze pozostanie liniejącym wężem.

Różnorakie formy przyczynowe, jakich Satanista będzie w swoim życiu używał, będą przez niego adaptowane, wykorzystywane, a następnie porzucane niczym zużyta skóra, by nadstawić swe podniebienie ku nowym, ekscytującym i doskonalszym formom.

Prowadzenie tej niszowej na skalę (niewielkiego samego w sobie) polskiego środowiska Satanizmu Tradycyjnego strony umożliwiło mi przekazanie oraz utrwalenie w przestrzeni publicznej pewnych myśli
i osiągnięć, które postanowiłem wypuścić spod uniesionej kurtyny swojej podróży.
Swoją pracą chciałem inspirować, prowokować do działania i zachęcać potencjalnych neofitów do stawiania odważnych kroków w Złowieszczej Tradycji.

Teraz jednak przyszedł na mnie czas...

Przede mną otwiera się intensywny okres Przemian i Prób podejmowanych na rzecz rozwoju mojego Sinistrum - wiele zmagań, ekscytacji, namiętności i niebezpieczeństw.
Muszę poświęcić się im w pełni, znikając na pewien czas w Otchłani.
Wiedza, Zrozumienie oraz Wgląd, których spodziewam się uświadczyć dzięki tej przeprawie będą kolejnym etapem, kolejnym bezcennym skarbem, który wyląduje na mych barkach, a ja ponownie stanę się kimś innym niż byłem - moja struktura Przyczynowa oraz Bezprzyczynowa ulegnie nieodwracalnej zmianie, zmuszając mnie do pozostawienia starej skóry za sobą.

Tutaj więc kończy się moja działalność związana z blogiem Sinister Art Of Satanas, a ja ruszam w swój dalszy podbój. Żywię nadzieję, iż tych kilku, którzy odwiedzali tę stronę, odnalazło na niej inspirację i motywację do swych własnych poszukiwań.

Zawartość strony pozostawiam jako archiwum, by zarówno moje refleksje, tłumaczenia, jak również głębokie artykuły mogły wciąż oddziaływać na tych, którzy natrafią na nie w odmętach przestrzeni internetowej.

Nie jest to jednak ostatnie słowo, jakie wypowiem publicznie na chwałę mojej Tradycji - wręcz przeciwnie. Każdy koniec jest bowiem początkiem czegoś nowego, a w przypadku Satanizmu czegoś większego, piękniejszego i doskonalszego.

Dobrze wiem już co przyniosę ze sobą, gdy przyjdzie pora rozpoczęcia nowego projektu.
Powiedzieć mogę jedynie, iż będzie on znacznie bardziej ambitny, głęboki, natchniony i proporcjonalny swą klasą do tego, kim sam stanę się w czasie mojej nieobecności.

Tymczasem bieżący rozdział mojej działalności zamykam i ruszam z Szatanem w dalszą drogę.

Valete!

CURSUM PERFICIO

Każdy Prawdziwy Satanista powinien zdawać sobie sprawę z tego, iż po przekroczeniu pewnej linii jego życie zostanie owładnięte Tańcem Transf...