Nie dokonam spektakularnego odkrycia gdy powiem, że największą wartość ma rękodzieło.
Jest to fakt, z którym ciężko dyskutować.
O czym byśmy nie mówili - ubrania, ozdoby, instrumenty muzyczne - te stworzone z precyzją i szacunkiem rękami ludzi zawsze będą górować nad tymi z masowej, mechanicznej produkcji.
Nie inaczej jest w magii z tym, że jak to zazwyczaj bywa, w zupełnie innym sensie...
Nie trzeba wiele wysiłku by znaleźć i nabyć wszelakiej maści magiczne utensylia. Kielichy, noże, kadzielnice, świece etc. Wszystkie je możemy z łatwością znaleźć w internetowych marketach.
Takie rozwiązanie często wybierają neofici, którzy nie są jeszcze obyci w nawet podstawowych założeniach magii.
Magia bowiem u swoich podstaw oparta jest na manipulacji, przekształcaniu, przemianie, a co za tym idzie - tworzeniu.
Wszelakiej maści działania magiczne niosą za sobą energię i w przypadku różnorakich przedmiotów nie jest inaczej.
Zatem według mnie pozyskiwanie magicznych przedmiotów w postaci masowo produkowanych produktów jest chodzeniem na łatwiznę i nieco mija się z celem.
Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że każde nasze narzędzie do praktyki magicznej powinno być wykonane od podstaw naszymi rękami. Gdyby tak miało być to każdy mag musiałby przy okazji być kowalem, jubilerem i parać się wieloma innymi dziedzinami rzemiosła.
Sam posiadam wśród swoich narzędzi kilka kupnych przedmiotów.
Jednak tym co chcę przekazać jest niezwykła moc własnego wkładu w tworzenie magicznych przedmiotów.
Jako przykład posłużę się moją osobą.
Jestem człowiekiem zajmującym się szeroko pojętymi sztukami plastycznymi. Od lat wykonuję wszelakiej maści rękodzieło.
Zatem w swoim magicznym zbiorze posiadam wiele figurek, instalacji czy obrazków wykonanych własnoręcznie, a oprócz nich np. plecione z patyków pentagramy, malowane czaszki, świeczniki itp.
Co do narzędzi takich jak Athame, czyli jakby nie patrzeć jednego z podstawowych przedmiotów w praktyce magicznej, to oczywiście nie wykonałem swojego od zera - nie mam zdolności do obróbki metalu i wytwarzania narzędzi.
Jednak również tutaj postanowiłem dołożyć coś od siebie. Moje sztylety Athame są wykonane na bazie kupnych noży, które zostały przeze mnie przerobione poprzez umieszczenie przy jelcu małego odwróconego pentagramu oraz okręcenia rękojeści rzemykiem.
Jaki w tym cel?
Otóż każdy akt tworzenia, każdy wykonany przez nas przedmiot, każda stworzona sztuka niesie w sobie energię.
Szeroko pojęta sztuka od strony duchowej nie jest niczym innym niż dosłownym i jedynym sposobem na materializację naszej duszy.
W wytwarzanych przedmiotach utrwalamy naszą wizję, nasze emocje i samych siebie.
Zatem tworzenie narzędzi magicznych wypełnia je naszą bezprzyczynową energią, czyniąc je tym samym nieporównywalnie lepszymi i potężniejszymi od rozwiązań gotowych.
Oczywiście gotowe rozwiązania również są w stanie służyć świetnie, wszak każdy magiczny przedmiot przeważnie poddaje się rytuałowi konsekracji.
Jednak zawsze warto stawiać na rękodzieło gdy tylko jest to możliwe, nie tylko swoje ale również cudze.
I teraz ktoś mógłby westchnąć mówiąc: przecież ja nie mam żadnych zdolności manualnych.
Według mnie zdolność do tworzenia, czegokolwiek, jest w każdym z nas.
Zresztą nie ma to większego znaczenia, bowiem magia nie wymaga użycia materiałów za wielkie pieniądze i wyspecjalizowanych narzędzi.
Nawet te proste ale przygotowane z szacunkiem i oddaniem narzędzia mogą służyć świetnie.
To samo tyczy się ofiar dla wszelakich Duchów i Mrocznych Bogów.
Możemy obkładać ołtarz kwiatami, owocami, krwią i inną materią, a i tak będzie to miało moc niewielką, gdy zestawimy ją z potęgą jaką niesie za sobą wykonanie na przykład statuetki, obrazu, napisanie wiersza lub utworu muzycznego.
Tego typu dzieła, zawierające naszą energię, powstające za naszą sprawą zawsze mają największą wartość, bowiem powstają z zaangażowania i chęci, a to one są najbardziej cenione przez wszelkie istoty.
Moc tych przedmiotów wzrasta tym bardziej gdy dodamy do nich substancje o dużej magicznej mocy takie jak krew, kości czy kamienie szlachetne - ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.
Satanizm Tradycyjny wiąże się nierozłącznie z tworzeniem.
W tradycji ONA możemy znaleźć wzmianki o Złowieszczym Tarocie, którego talię każdy powinien na pewnym etapie przygotować samemu, samodzielnie malując obrazki w niej zawarte posiłkując się jedynie wytycznymi co do mających się tam znajdować postaci czy obiektów.
Jest to ważny element Złowieszczej Tradycji, ponieważ stworzenie własnej talii kart i zaszczepienie w niej naszego ducha, poprzez tworzenie własnych interpretacji konkretnych jej elementów pozwala zajrzeć w siebie.
Każdy stworzony przez nas przedmiot magiczny, poza materializacją naszej duszy, zawiera w sobie również nasz osobisty przekaz, esencję naszej indywidualnej relacji z Tradycją i Mrocznymi Bogami.
Gdy otwieramy się na nich i zapraszamy do siebie, wówczas ich energia zaczyna zamieszkiwać naszą duszę.
Otworzywszy się na Szatana tworzymy z nim Jedność, Jego energia łączy się z Naszą energią. Sztuka nawiązująca do tego łącza pozwala uchwycić naszą więź w artefakcie, który później może być bardzo pomocny w Inwokacji.
Zatem krótko i dosadnie zachęcam wszystkich:
Twórzcie!
poniedziałek, 30 czerwca 2025
POTĘGA RĘKODZIEŁA W MAGII
JEFFREY EPSTEIN A SATANIZM - O TYM JAK IGNORANCI NAPĘDZAJĄ SPIRALĘ FAŁSZU
Przyznam, iż nie śniło mi się nawet pisanie artykułu na taki temat, lecz po tym co ostatnio zobaczyłem i przeczytałem czuję się wręcz sprowo...
-
"Nie ma nic pięknego poza człowiekiem, lecz najpiękniejsza jest kobieta" Tak brzmi w tłumaczeniu na język p...
-
Od jakiegoś czasu zaobserwować można narastającą po cichu paranoję w obawie przed potencjalnym wybuchem wojny. O ile obawy te są w zasadzie ...
-
A więc rozpoczęło się lato! Dym świec i zapach kadzideł po wczorajszych celebracjach wciąż niesie się w powietrzu. Z okazji Przesilenia Let...